Końcówka wakacji z sukcesami

Wakacje szybkim krokiem zmierzają ku końcowi, tak samo kolarski sezon. Za chwilę będzie wrzesień i ostatnie wyścigi w naszym kalendarzu. Patrząc na ostatnie dwa tygodnie, trzeba przyznać, że nasi zawodnicy na ten okres przygotowali świetną formę, co udowadniają na kolejnych startach.

Pasmo sukcesów zaczęliśmy w długi weekend 12-15.08.2016. Na pierwszy ogień poszedł Dawid Łabno, który postanowił zmierzyć się z najlepszymi góralami na trasie szosowego wyścigu etapowego Road Trophy. Zaczął bardzo dobrze, pierwszy etap – jazdę indywidualną na czas pod górę ukończył jako 3 zawodnik w swojej kategorii. Niestety później, nasz zawodnik miał już mniejsze bądź większe problemy i kolejne etapy kończył na miejscach 15, 17 oraz 6: . Ostatecznie Dawid zajął 15 miejsce w klasyfikacji generalnej całej imprezy, w swojej kategorii wiekowej.

Dawid na Road Trophy

kowary1

Mikołaj Szewczyk zaczyna swoją jazdę po 3 miejsce Open

Bardzo udany występ zaliczył Mikołaj Szewczyk na prestiżowej, karkonoskiej czasówce Kowary-Okraj, która z roku na rok przyciąga coraz większe ilości kolarzy z całej Polski oraz Czech. Długa czasówka na najwyżej położone przejście graniczne w naszym kraju jest bardzo wymagająca, ale nie zrobiło to większego wrażenia na Mikołaju, który tego dnia zanotował 3 czas w klasyfikacji OPEN (takie sam w kategorii wiekowej). Oddajmy głos naszemu “góralowi”:

Nie ukrywam, że z uwagi na moje ostatnie problemy zdrowotne, do końca sezonu całą energię postanowiłem skumulować na czasówkach typu uphill. Kowary – Okraj jest jedną z tych bardziej prestiżowych, gdzie co roku na starcie pojawia się bardzo dużo mocnych zawodników. Od początku wiedziałem, że powinno być dobrze, noga bardzo ładnie kręciła i po drodze połykałem po kolei zawodników startujących przede mną. Z uwagi na długi dystans, nie do końca wiedziałem jak rozłożyć siły i ostatecznie pojechałem ze zbyt dużym zapasem. Mimo wszystko zanotowałem 3 czas OPEN, z czego jestem bardzo zadowolony.

W ten sam weekend swoich sił na szosie postanowił spróbować Mateusz Jarzębowski, który wraz z Łukaszem Pawłoskim wzięli udział w Wyścigu Pamięci Powstańców Warszawskich Tour de Dziektarzew. Tak ten start opisuje drugi z naszych zawodników:

Kolejny start treningowy w moim wykonaniu. Tym razem trasa 53 km, szybka płaska i z dużą ilością dziur na rundzie. Pod koniec pierwszej rundy zostałem w 3 grupce ale dzięki temu że z przodu odjechała dwójka i grupki stanęły, udało nam się dogonić czoło. W końcówce powalczyłem jeszcze na finiszu ale popełniłem błąd i zostałem zamknięty. Ostatecznie wyścig skończony na ok 6-7m-cu. Dobry solidny trening i jedziemy dalej.

Po zaledwie czterech dniach, w kolejny weekend, postanowiliśmy kontynuować pasmo dobrych wyników i ostatecznie tak też się stało 😉

14053838_1249870118356993_3232314285274473729_o

Miki na najwyższym stopniu podium open

Na pierwszy ogień poszedł Mikołaj Szewczyk, nasz największy specjalista od jazdy na czas pod górę postanowił spróbować swoich sił w Czasówce Izerskiej, rozgrywanej w Szklarskiej Porębie. Ciężki podjazd bardzo “leżał” naszemu zawodnikowi, który tego dnia był nie do pokonania i zanotował 1 miejsce OPEN !! Poniżej gorący komentarz Mikołaja:

Ciężki podjazd, od samego początku szosa pnie się ostro w górę, przez co od samego startu ciężko wejść w odpowiednie obroty. Trochę się zagotowałem i musiałem cierpliwie czekać aż złapię swój normalny rytm. Jednak im dalej, tym było lepiej i ostatecznie tego dnia zanotowałem najlepszy czas OPEN. Takie zwycięstwa smakują najlepiej, szczególnie, że udało się zrewanżować zwycięzcy czasówki z Kowar.

Nasz reprezentacja “małopolska” postanowiła spróbować swoich sił na wyścigu u naszych południowych sąsiadów, Słowaków i pojechała do Presova. Szybki, dobrze zorganizowany wyścig po górach okazał się świetnym miejscem dla naszych trzech muszkieterów. Rafał Jonik, po pięknej jeździe przekroczył linię mety jako 2 zawodnik w kategorii, natomiast Dawid Łabno był 10. Agnieszka Rola nie pozostała dłużna koledze z Teamu i również przekroczyła linię mety jako 2 zawodniczka wśród kobiet.

14047099_1250806418263363_2380522320720128969_o

Zmęczeni, szczęśliwi, nagrodzeni

Tak wyścig opisuje Agnieszka:

W słoneczną niedzielę razem z rozgadanym Dawidem i Rafałem wystartowaliśmy w Presovie. Chłopaki wystartowali 10 minut wcześniej od nas. Pogoda dla mnie idealna- upał ?. Kompletnie nie znałam trasy wiec jechałam na “czuja”. Dziewczyny miały dwie rundy po ok 27 km. Trasa mocno zróżnicowana. Dwie górki, dużo płaskiego i lekkie zjazdy. Szybkie tempo. Mimo małego pecha- spadł mi łańcuch – dojechałam na drugim miejscu za mocną Sywią Obrzud, wiec jestem zadowolona ?

Oddajmy głos również Rafałowi:

Kolejny wyścig na Słowacji, tym razem organizacyjnie szału nie było ale jak zawsze fajna trasa i dobre tempo. Nogi bardzo ładnie pracowały, wyścig był bardzo szybki i ciekawy co chwilę ktoś próbował odjechać z peletonu, to jest fajne w Słowackich wyścigach – są szybkie i trzeba być ciągle czujnym by nie przepuścić dobrej ucieczki a ja niestety taką przegapiłem. Na ostatnim dość długim podjeździe narzuciłem mocne tempo, trzy osoby zabrały się za mną i próbowaliśmy gonić pierwszą ucieczkę, po jakimś czasie doszły nas jeszcze dwie osoby i przy dobrej współpracy goniliśmy czołówkę, ale trzeba przyznać że chłopaki przed nami mocno jechali, niestety nie udało się ich złapać. Ostatnie km zaczęły mnie łapać skurcze na szczęście odpuściły w odpowiednim momencie. Końcówka zakończona 500m podjazdem z nachyleniem sięgającym 12 %, tak więc było ciekawie, ja trochę zbyt wolno rozpocząłem finisz i przez to wyprzedził mnie kolega z kategorii. Podsumowując nogi się rozkręcają tak że kolejny wyścig powinien być równie ciekawy.

Jako, że nie samą szosą człowiek żyje, byliśmy również aktywni w górskiej odmianie kolarstwa.

20 sierpnia nasza ekipa MTB brała udział w kolejnej edycji Bike Maraton, tym razem nasi zawodnicy odwiedzili Myślenice. Wszyscy nasi kolarze wybrali dystans mini, który miał 20 km i ok 700m przewyższenia. Karolina Perzanowska była 2 w kategorii i 4 open przegrywając podium na finiszu, Mateusz Jarzębowski zajął 3 miejsce w kategorii i 16 open a Rafał Rymarz 4 w kategorii i 19 open.

Poniżej krótkie relacje naszych zawodników:

IMG_3394

Ona wie, że meta coraz bliżej- foto (c) Kasia Rokosz

Karolina:

 Wyścig była bardzo ciężki ze względu na temperaturę i profil trasy, pierwsza część wyścigu przebiegała pod górę jedynie stopień nachylenia się zmieniał, w środkowej części było troszkę płaskiego a na koniec zjazdy, były one dość kręte, z luźnymi kamieniami. Z dyspozycji jestem zadowolona ale nie mogę przeboleć przegranego finiszu o 3 miejsce open.

14066423_318239401859439_1040159890576840197_o

Walka z podjazdem i temperaturą

Mateusz:

Do wyścigu w Myślenicach bylem bardzo dobrze nastawiony. Profil trasy był bardzo obiecujący. Taki jak lubię czyli długie podjazdy i zjazdy. Niestety w dniu wyścigu nie czułem się najlepiej. Nogi były jak kołki. Motywacja jednak bardzo duża. Udało się być blisko czołówki jednak niedosyt pozostał spory. Mimo najniższego stopnia podium w kategorii. Podsumowując z miejsca mogę być zadowolony z samej jazdy nie.

IMG_2952

Walka do końca- foto (c) Kasia Rokosz

Rafał:

Start w Bike Maratonie oceniam słabo. Na pierwszym podjeździe starałem się trzymać czołówki. Potem to już staranie się o utrzymanie dobrego rytmu w jeździe pod górę. Na końcu pierwszego podjazdu decyduje się zjechać na najkrótszy dystans bo nie czułem się zbyt dobrze. Potem to już tylko techniczny zjazd i dokręcenie po płaskim chwilę do mety. Ciekawie było zobaczyć jak wygląda ściganie na mini.

Jak widać, u niektórych naszych zawodników forma rośnie pomimo powoli zbliżającego się końca sezonu. Jest to świetny prognostyk przed, ważnymi dla nas, wrześniowymi, startami na Tatry Tour oraz GMP. Trzymajcie kciuki, z odrobiną szczęścia możemy pokazać wrześniowy pazur i sprawić wiele radości naszym kibicom.

Comments are closed.