Salzkammergut 2015 okiem Pana Andrzeja

Salzkammergut-2015-1

Salzkammergut Trophy to największa impreza MTB w Austrii. Jest to impreza jednodniowa i odbywa się corocznie w pierwszej dekadzie lipca. Jej baza mieści się w miejscowości Bad Goisern w Alpach Salzburskich. Salzkammergut oferuje możliwość startu na 7 różnych dystansach:(trasa w km/przewyższenie w m) A-211.3/7119; B-119.5/3848; C-76.0/2446; D-60.4/2074; E-53.5/1543; F-37.9/1114; G-22.1/688.

Salzkammergut-2015-2Całkowita ilość uczestników na poszczególnych dystansach jest ograniczona. Decyduje termin zgłoszenia. W roku 2014 startowałem na dystansie C z rewelacyjnym rezultatem (3 miejsce w swojej kategorii wiekowej M6). Miałem jednak niedosyt po tym starcie. Brakowało mi elementów czyniących tą imprezę wyzwaniem w pełnym tego słowa znaczeniu MTB. W tym roku zdecydowałem się zmierzyć się z dłuższym dystansem, z trasą B.

Startowałem pełen obaw ponieważ generalnie startuje na dystansie Mega. Wprawdzie Trener przygotował dodatkowe elementy treningu zwiększające szanse ukończenia w przyzwoitym czasie ale wyzwanie pozostawało nieznanym. Start do dystansu B odbywał się w Bad Goisern o godzinie 9.00. Na starcie było ponad tysiąc osób czyniąc kolorowy tłum w sercu miasteczka.

Na trasie…

Salzkammergut-2015-5Startujący na tym dystansie zostali podzieleni na 3 grupy. Planujący ukończyć w czasie poniżej 7 godzin i 30 minut, planujących ukończyć poniżej 9 godzin i planujących ukończyć powyżej 9 godzin. Starty poszczególnych grup odbywały się co 5 minut. Na podstawie doświadczeń z poprzedniego roku zakładałem, że przejadę trasę w 8 godzin. Powinienem stanąć w drugim sektorze. Przez pomyłkę znalazłem się w środku sektora 1 gdzie było najwięcej zawodników. Nie miało to znaczenia oprócz tłoku na pierwszych 15-20 kilometrach. Prawdopodobnie startując z drugiego sektora tłok byłby mniejszy. 

W górę i w górę…

Salzkammergut-2015-3Pierwsza 30 kilometrowa część trasy to pętla poprowadzona w górach na wschód od Bad Goisern. Tam znalazłem te brakujące akcenty MTB. Pierwsze 10 kilometrów to podjazd drogą asfaltową przechodzącą w szuter a następnie w kamienistą wilgotną ścieżkę w mrocznym lesie. Pierwsze kilometry spokojniejsze niż na tradycyjnych dystansach Mega, prawie nikt się specjalnie do przodu nie wyrywa. Do ścieżki dojeżdża zwarta grupa, która uniemożliwia jazdę w tych warunkach. W tej grupie w której i ja jestem wszyscy podchodzimy. Zjazd podobnie jak podjazd po kamienistej ścieżce. Kolejny podjazd częściowo po drodze szutrowej a częściowo po ścieżkach wykutych w skale łącznie z tunelem. To tu powstają te piękne zdjęcia reklamujące Salzkummertgut Trophy.

Urozmaicony kamienisty zjazd do miejscowości Lauffen leżącej na północ od Bad Goisern. Ze względu na ostrożność uważam na zjazdach. Wyprzedzających i jadących znacznie szybciej niewielu. Kolejny 20 kilometrowy odcinek to jazda wzdłuż rzeki Traun i jeziora Hallstättersee na południe aż do kolejnych górskich odcinków. Odcinek ten przejechałem w grupie zgodnie współpracującej. Utrzymywałem się w połowie całej stawki zawodników. Zaczął doskwierać upał, zrobiło się ponad 30 stopni. Mój termometr pokazał najwyższą temperaturę 37 stopni. Organizm miałem nawodniony, dbałem o to w ostatnich dniach. W trakcie maratonu piłem co 15-20 minut, jadłem co godzinę.

Salzkammergut-2015-4W pierwszej części wyścigu wystarczyły zapasy w bidonach i bidon podany na trasie przez żonę, moje techniczne wsparcie. Potem korzystałem więcej z bufetów, których w sumie na trasie było 7. I tak dojechaliśmy do części trasy dobrze znanej ze startu w roku 2014. Najostrzejszy podjazd prowadzi pod górę Salzberg, tam gdzie znajduje się kopalnia soli. Pierwsza część podjazdu prowadzi serpentynami do wysokości kopalni. Jest ciężko ale się jedzie. Końcówka podjazdu od wysokości kopalni na szczyt to już duże wyzwanie. Większość szlifuje asfalt pochylony pod kątem ok 20 stopni. Szczyt przynosi ulgę, zjazdy już tylko po drogach szutrowych. Szkoda, że zjazd trwa tak krótko i wymaga koncentracji. Na szutrowej drodze powstała przed moim przejazdem ścieżka oczyszczona z drobnych kamyków. Zapewnia dobrą przyczepność na zjeździe od agrafki wymagającej wyhamowania do kolejnej agrafki.

Salzkammergut-2015-7Wypadniecie z tej wytyczonej ścieżki to walka z szalejącym pod siodełkiem rowerem. Najniebezpieczniejsze miejsca zjazdu zabezpieczone są siatką. Przed każdym kolejnym zakrętem znaki ostrzegawcze. Od 60 kilometra kolejny podjazd też prawie 10 kilometrowy. Po zjeździe znajdujemy się przy jeziorze Gosausee. To sygnał, ze największe góry za nami. Przed nami tylko ostatni długi tym razem 6-7 kilometrowy podjazd kończący się na 90 kilometrze trasy. Moje nogi poprosiły o zmniejszenie obciążenia ok 65-70 kilometra. Zaczęły łapać mnie skurcze. Opanowałem to, musiałem zwolnić. Te dwa ostatnie duże podjazdy dały mi się mocno we znaki. 
Salzkammergut-2015-8Od 90 kilometra generalnie z górki. Podjazdów jeszcze trochę będzie ale to już inna skala. Staram się nie szarżować na tych ostatnich kilometrach. I tak czułem, że organizm jest mocno wyczerpany. Docieram na metę po 8 godzinach i 25 minutach.

 

Zająłem w klasyfikacji generalnej 507 miejsce. W klasyfikacji wiekowej M6 8. Tu i tu mniej więcej w środku stawki. Zmęczenie na mecie ogromne, satysfakcja jeszcze większa. Nagroda od żony będzie upamiętniała ten start. 

 

 

Salzkammergut-2015-9

Comments are closed.