Z mistrzostwami w tle

Kiedy zbliżał się drugi weekend września 2016 większość amatorów dobrze wiedziała, że oznacza to natężenie imprez mistrzowskich. Zarówno na szosie, jak i w MTB można było powalczyć o najcenniejszą w naszym światku koszulkę – tą z biało czerwonym orzełkiem na piersi.

Oczywiście zawodnicy BodyiCoach Cycling Team nie mogli przejść obojętnie obok takiej szansy. Niestety tak nam się ten sezon ułożył, że skład szosowy na Górskie Mistrzostwa Polski w Szaflarach był bardzo okrojony. Mimo wszystko do upadłego postanowili tego dnia walczyć: Agnieszka Rola, Kasia Celewicz, Rafał Jonik, Dawid Łabno, Rafał Rymarz oraz Rafał Kampka.

14212577_1268862026457802_3302095946866651447_n

Panowie przed swoim startem

Organizator zafundował bardzo ciężką, selektywną i interwałową trasę. Jeśli do tego dodamy wysoką temperaturę i pełne słońce, otrzymujemy trudny i bardzo wymagający wyścig.

Niestety wcześniej wspomniane trudy zatrzymały naszą Agnieszkę, która z problemami zdrowotnymi musiała opuścić trasę, do końca jechała za to Kasia Celewicz, ostatecznie zajmując 6 miejsce.

14264026_1272696722740999_5576446641307752355_n

Mimo trudnej trasy uśmiech z ust Kasi nie znikał

Nasza męska ekipa walczyła do upadłego, kolejne rundy i kolejne podjazdy były jednak zbyt ciężkie aby dojechać na linię mety z najlepszymi. Nasi zawodnicy zajęli kolejno miejsca: Dawid 9 – Rafał Jonik – 10, Rafał Kampka oraz Rafał Rymarz musieli zejść z trasy.

14324468_1798847076998452_383538582556875969_o

Rafał Jonik i Dawid walczyli do ostatnich metrów- foto (c) Dominik Gach

Tego dnia nie wszystko poszło tak jak byśmy chcieli, jednak co nas nie zabije to nas wzmocni, więc już myślami jesteśmy na kolejnych imprezach mistrzowskich 🙂 Posłuchajmy co mają do powiedzenia nasi zawodnicy:

Rafał Rymarz:

Start na szosie oceniam bardzo pozytywnie pomimo iż nie ukończyłem wyścigu. Jechało mi się dobrze w pierwszej grupie ale na drugiej rundzie nie dałem rady przepchnąć korby. Po tym wyścigu nauczyłem się dobierać przełożenia do profilu wyścigu.

Dawid Łabno:

Już przed startem wiedziałem że trasa nie jest lekka, więc od początku oszczędzałem siły. Podjazdy lekkie nie były, a zjazdy podobnie jak na Tatra Road Race dostarczały sporo radości. Po 2 okrążeniach czułem że ciężko będzie utrzymać się z czołówką. Jednak za dużo % jak na jeden dzień i zostałem z tyłu. Do mety z Rafałem urządziliśmy sobie dobry trening po górkach, zakończony mocnym finiszem.

W niedzielę 11 września Mateusz Jarzębowski i Karolina Perzanowska wzięli udział w kolejnej edycji Bike Maratonu, który tym razem odbywał się w mieście Majki Włoszczowskiej, Jeleniej Górze. Dodatkowo na tej edycji był rozgrywany Maraton UCI oraz Mistrzostwa Polski MTB w maratonie na dystansie 87 km. Nasi zawodnicy startowali na dystansie 30 km, Karolina była 2 zawodniczką w swojej kategorii oraz 5 open wśród kobiet a Mateusz również 2 w kategorii i 15 open.

14315591_1164279533595122_1381143474_o

Wysokie morale przed startem u naszych zawodników

Mateusz:

Do Jeleniej Góry jechałem bez większych oczekiwań. Mocno poobijany po eliminatorze, niewyspany i po ponad 300km podróży staje w sektorze w kiepskiej formie fizycznej. Trasa jednak sprzyja gdyż pierwsze 10 km jest bardzo szybkie i pozwala doskonale się rozgrzać i rozkręcić. Na pierwszych podjazdach czułem się już znakomicie i jechałem w ścisłej czołówce. 2 miejsce przed wyścigiem brałbym w ciemno, po wyścigu czułem jednak spory niedosyt. Forma mimo końca sezonu wciąż rośnie i aż żal kończyć.

_dsc5627

Podium w kat M2 na dystansie mini

Karolina:

„Po raz drugi w tym sezonie odwiedziłam Jelenią Górę, poprzednio startowałam w XC na Akademickich Mistrzostwach Polski a tym razem wystartowałam w maratonie. Trasa mnie zaskoczyła pozytywnie, na początek szybkie 10 km potem wjazd do lasu i to co w mtb lubię najbardziej wspinaczka po korzeniach, kamieniach i super zjazdy. Według mnie pojechałam najlepszy wyścig w sezonie, bardzo dobrze się czułam i nic nie sprawiało mi problemów. Jeszcze kilka startów przede mną także bardzo się cieszę, że forma jest wysoka.”

14315758_1164718566884552_315789833_o

Podium w kat K2 na dystansie mini

Z kolei 10 września Mateusz Jarzębowski startował w Eliminatorze w Opocznie, gdzie nie dał szans swoim rywalom i zajął 1 miejsce.

Eliminator to konkurencja którą bardzo lubię ze względu na bardzo dynamiczne, techniczne wyścigi i duża presję na starcie każdego biegu. Wyścig w Opocznie potraktowałem jako wprowadzenie przed wyścigiem w Jeleniej Górze ale chciałem obronić tytuł zdobyty 3 lata wcześniej. Trasa o długości ok 400 metrów była pokonywana w każdym biegu dwukrotnie. Niestety na rozgrzewce zaliczam głupią wywrotkę na zakręcie mocno się zdzierając. W pierwszym biegu niestety ponawiam szlifa na tę samą stronę i sądziłem ze całe zawody zakończę już w 1 rundzie. Na szczęście obsada tego wyścigu nie była mocna a dodatkowo jeden z przeciwników złapał defekt otwierając mi furtkę do kolejnej rundy. Kolejne 4 wyścigi mijają już bez problemów i udaje mi się obronić tytuł.

14274472_1261924640524836_159326438_o

Podium Eliminatora, Mateusz na 1 miejscu

Comments are closed.